za:  http://jacekbezeg.pl/2015/10/09/obce-wojska/

Drawsko Pomorskie, 13.10.2014. Ameryka?scy ?o?nierze podczas uroczysto?ci przekazania zadania uczestnictwa w misji/szkoleniu na terenie Polski, 13 bm. na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim. Pododdzia? ameryka?skiej 173. Brygady Powietrznodesantowej stacjonuj?cy w bazie Vicenza we W?oszech przekaza? obowi?zki pododdzia?owi 1. Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii Pancernej z Fort Hood w Texasie. (zuz) PAP/Marcin Bielecki

Drawsko Pomorskie, 13.10.2014. Ameryka?scy ?o?nierze podczas uroczysto?ci przekazania zadania uczestnictwa w misji/szkoleniu na terenie Polski, 13 bm. na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim. Pododdzia? ameryka?skiej 173. Brygady Powietrznodesantowej stacjonuj?cy w bazie Vicenza we W?oszech przekaza? obowi?zki pododdzia?owi 1. Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii Pancernej z Fort Hood w Texasie. (zuz) PAP/Marcin Bielecki

Jacek Bezeg

Poważni politycy i to niezależnie od orientacji starają się bardzo o to, aby w naszym kraju znalazły się wreszcie (znowu) wojska jakiegoś innego kraju. Słyszałem deklarację, że jesteśmy w stanie ponieść koszta takiego pobytu. To stwierdzenie przypomniało mi sentencję, której autora nie znam, lecz jednak bardzo rozsądną: „Kraj, który nie jest w stanie sfinansować swojej własnej armii wkrótce będzie finansował armię obcą.

Można powiedzieć, że sytuacja ta jest idealnym potwierdzeniem jej prawdziwości.

Politykom najczęściej chodzi o wojska Stanów Zjednoczonych, ale właściwie to armia każdego innego kraju należącego do NATO większości z nich by pasowała. Czy są wśród nich tacy, którym pasowała by Armia Czerwona? Nie wiem, ale obawiam się …

Takie podejście do sprawy obronności ma same wady i o nich chcę tu powiedzieć.

Po pierwsze jest ono nieuczciwe. Żołnierz to nie jest zwykły zawód. Żaden inny pracownik idąc do pracy nie musi być przygotowany na śmierć. Nie wiem co powiedzieć matce chłopaka z Teksasu której jej syn zginął pod Warszawą. Jak jej wyjaśnić, co wtedy robili mieszkańcy tej ziemi? Dlaczego nie oni jej bronili?

W dodatku, tak się na tym świecie składa, że za nieuczciwości płaci się czasem bardzo słono. Teraz na przykład dawni kolonizatorzy płacą uchodźcom za niegdysiejsze okradanie kolonii.

Po drugie jest ono nieekonomiczne. Pozostańmy przy tym jednym amerykańskim żołnierzu. Trzeba zapłacić za całe jego wyposażenie, za zakwaterowanie i wyżywienie, za jego wyszkolenie, za żołd, za transport przez ocean tam i z powrotem. I teraz spróbujmy sobie wyobrazić jak wyglądałby nasz wojak gdyby te same pieniądze wydano na niego. Chyba miałby pozłacany karabin? A jak wyglądaliby pracownicy zakładów tu w kraju wykonujących jego wyposażenie?

Po trzecie jest ono bardzo niepewne. Co zrobią Amerykanie kiedy w jakiejś innej części świata będą mieć naprawdę poważne problemy? Gdzie się udadzą stacjonujący u nas żołnierze?

A o co poproszą dowódcy stacjonującego tu kontyngentu kiedy przewaga napastników będzie poważna? Czy Waszyngton odmówi im ewakuacji? I znowu pomyślmy o tym, że polski żołnierz nie będzie chciał uciekać, bo będzie bronił swojego domu.

Popatrzmy dalej. Pomimo poniesienia przez nas tych wszystkich kosztów związanych ze stacjonowaniem u nas obcych żołnierzy, to jednak nadal będą to żołnierze obcy, nie nasi. Można sobie stosunkowo łatwo wyobrazić sytuację kiedy na skutek politycznych zawirowań z potencjalnych obrońców staną się oni nagle rzeczywistymi okupantami.

Czy nadal jesteście Państwo skłonni prosić o przybycie obcych wojsk zamiast za te same pieniądze utworzyć własne?