za:  https://wirtualnapolonia.com/2016/04/14/artur-loboda-prawdziwe-oblicze-wicepremiera-piotra-glinskiego-albo-calego-pis/

Artur Łoboda

.
.Jeżeli spotykamy się dziś z negatywnym nastawieniem do imigrantów, to wynika ono głównie z tragicznych doświadczeń polskiej historii.Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku – Państwo Polskie uznało obywatelstwo każdej osoby, urodzonej w granicach przedrozbiorowej Polski.

.
W ten sposób Nasze obywatelstwo otrzymało wielu Żydów, którzy skorzystali z tego przywileju i ruszyli w stronę Polski – z odległych kulturowo zakątków Rosji.O ile religijni Żydzi byli uciążliwi – to lewaccy Żydzi byli nie tylko zakałą polskiej codzienności, ale poważnym zagrożeniem dla bytu Państwa Polskiego.
.Głosili bowiem, że „Polska winna zostać 17. republiką sowiecką” i w tym celu prowadzili sabotaż.Po 17 września 1939 roku czynnie włączyli się w proces demontażu polskiej państwowości – na terenach zajętych przez wojska bolszewickie i prowadzili nieprzerwaną akcję wymazywania wszelkich śladów polskości – na tamtym terenie.
A po ponownym wkroczeniu Rosjan w 1944 roku – zajęli się eksterminacją polskich patriotów, zniszczeniem wszelkich przejawów kultury polskiej i wprowadzeniem w jej miejsce stalinowskiego zamordyzmu kulturowego.Po wielu zawieruchach historycznych – potomkowie tych nienawistnych wobec Polski – Żydów, powrócili do władzy w 1989 roku i – podobnie jak z gospodarką polską – rozpoczęli proces eksterminacji polskiej kultury.
Była to kontynuacja planów stalinowskich bandytów, którzy metodycznie niszczyli przyrodzone Polakom wartości etyki i kultury.
Szczególnie intensywne działania miały miejsce – po objęciu władzy przez Platformę Obywatelską, a nasiliły się po katastrofie smoleńskiej.

W Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” władzę przejęła wtedy Hanna Wróblewska, która natychmiast rozpoczęła przygotowania do całej masy antypolskich prowokacji i działań służących poniżeniu Narodu Polskiego.
Kierowana przez Wróblewską „Zachęta” prowadziła polowania na polskich „faszystów”, którymi są wedle niej „moherowe berety”, a więc ludzie wierzący.
Jeszcze dziś pamiętamy – jak pracownice „Zachęty” opluwały polski patriotyzm – nazywając go „faszyzmem”.

Wśród dziesiątek pomyj – wylewanych na polską kulturę przez tych ludzi – zorganizowana została szczególna akcja, która winna budzić przerażenie.
W wyniku przygotowanej przez Wróblewską – bezczelnie korupcyjnej procedury wyłonienia polskiej reprezentacji na Biennale Sztuki w Wenecji – wybrano „projekt” neokomunistycznej Krytyki Politycznej, który miała firmować Izraelka Yael Bartana.
Pod powierzchowną warstwą urojeń Sławomira Sierakowskiego – ukryto prawdziwe przesłanie tej awantury.
Chodziło bowiem o przygotowanie gruntu pod zmiany polityczne w Polsce.
Pod happeningiem zatytułowanym „I zadziwi się Europa” przygotowano plan sprowadzenia do Polski 3,3 miliona Żydów.

Doświadczamy dziś wielkiego niepokoju Rodaków – w związku z planami rozmieszczenia na terenie Polski muzułmańskich imigrantów.
Nawet kilka tysięcy z nich – jest nieakceptowanych przez większość Polaków, którzy widzą dziś tragiczne skutki nieodpowiedzialnej polityki Krajów zachodnich w ich polityce multikulti.
Ostatnimi czasy, kolejne Rządy tych państw przyznają, że polityka „integracji” poniosła klęskę i nie mają pojęcia – co zrobić z kolejnym pokoleniem wyalienowanych muzułmanów.

Tymczasem platformowy Minister Kultury – Zdrojewski, zlecił Hannie Wróblewskiej przygotowanie gruntu pod „Ruch Odrodzenia Żydowskiego w Polsce”, którego celem jest „powrót” do Polski 3,3 miliona Żydów.
Historia dowodzi, że z Polski wyjechało po wojnie około 150-200 tysięcy Żydów, ale „powrócić” ma już 3,3 miliona.
Przypomnę, że w tym celu zmuszono do wyjazdu z Polski blisko 4 miliony Polaków, którzy w swojej Ojczyźnie nie mieli żadnych perspektyw życiowych.
I w ramach tego programu założono, że „hebrajski (będzie) drugim językiem urzędowym w Polsce„.
Taką informację podała Telewizja Polska w dniu 4 lipca 2012 roku.
http://www.tvp.info/7905690/informacje/ludzie/hebrajski-drugim-jezykiem-urzedowym-w-polsce/

Czy mamy się z tego śmiać?
W roku 2012 organizatorzy rzekomej „sztuki” w wydaniu Yael Bartana.i Krytyki Politycznej, zorganizowali w Berlinie „Pierwszy kongres Ruchu Odrodzenia Żydowskiego w Polsce„.
Dokładnie tak samo rozpoczynali swoją działalność komuniści,. syjoniści, naziści i wiele totalitarnych struktur.
I w każdym wypadku zaczynało się od „mordu założycielskiego”.
Tym razem był to urojony przez Sierakowskiego „mord” na jego osobie.

Dla asekuracji wspomnianej prowokacji działanie to nazwano „sztuką”, ale organizatorzy „nie ukrywają, że chcą, by artystyczna działalność przełożyła się na politykę”.
Podkreślam jednak wyraźnie, że cały projekt zmierzał do kolonizacji Polski przez Żydów i stworzenia nowej żydokomunistycznej dyktatury – na wzór lat stalinowskich.

Przez kolejne lata działania Wróblewskiej w Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” wystawiany był najgorszy rynsztok – służący sponiewieraniu kultury polskiej.
Pisałem o tym wiele razy, a i pewnie nieraz się Państwo z tym zetknęli.

Wielokrotnie kierowałem w tej sprawie publiczne wezwania do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Bogdana Zdrojewskiego, Donalda Tuska i Małgorzaty Omilanowskiej.

Jednym z wielu moich działań było rejtanowskie przesłanie do Polaków – zawarte w artykule „Plan zniszczenia polskiej kultury”
http://zaprasza.net/a.php?article_id=31921

Dwa lata temu otrzymałem z Prezydium PiS informację, że „Pan Prezes podziela (moją) negatywną ocenę działalności Ministra Kultury” (Zdrojewskiego).
Mogłem więc żywić nadzieję, że po przejęciu władzy przez tą partię – przywrócone zostaną elementarne normy kultury w działalności Ministerstwa o tej nazwie.
Pisałem wielokrotnie, że nie potrzeba żadnych strategii i promowania twórców, ale przywrócenia elementarnych norm kultury w naszym życiu codziennym, a przede wszystkim w działalności Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Ponieważ znajomi bardzo negatywnie wyrażali się o osobowości i kwalifikacjach wicepremiera z PiS, a zarazem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – to dla zabezpieczenia przed jego infantylnością napisałem kilka wezwań publicznych – służących naświetleniu sytuacji polskiej kultury.
Do Glińskiego wysłałem między innymi „Uwagi na temat sytuacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w listopadzie 2015 roku”
http://zaprasza.net/a.php?article_id=33393 i „Uwagi po pierwszym medialnym ataku na Piotra Glińskiego”
http://zaprasza.net/a.php?article_id=33396

Trzy tygodnie temu otrzymałem pismo wysłane w imieniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego, że projekt edukacyjny Fundacji Promocji Kultury „Czym jest piękno – czym jest sztuka” – otrzymał 2 punkty za wartość merytoryczną i ZERO punktów za ocenę strategiczną.
(Maksymalnie otrzymać można było 100 punktów. )
Czyli w PiSowskim MKiDN jest dokładnie tak samo – jak było za czasów Platformy Obywatelskiej.
Ale zaszokowało mnie coś zupełnie innego.
W imieniu Piotra Glinskiego podpisana była ta sama Hanna Wróblewska, która od lat organizuje antypolskie prowokacje i to ona była opiekunką wspomnianej akcji „Ruchu Odrodzenia Żydowskiego w Polsce”.
Pismo to było jednoznaczną prowokacją mającą pokazać, że niezależnie od tego: czy przy władzy jest SLD, PO czy PiS to tak naprawdę Polską rządzą „oni”, a więc ŻYDOHOŁOTA!

Tradycyjnie, łamiąc wszystkie zasady – nawet najbardziej korupcyjnego regulaminu MKiDN – członkowie Krytyki Politycznej rozdzielili pomiędzy siebie pieniądze publiczne i zablokowali dostęp – wszystkich polskich artystów, którzy nie wywodzą sie z narodu przebranego.
Oczywiście, procedury były tajne, sędziowie byli tajni, a ich ocen nikt nie zweryfikuje.
By dowieść kontynuacji patologii w PiSowskim Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego zadałem wymienionej Wróblewskiej, a potem Ministrowi Glińskiemu pytanie w Trybie Prawa prasowego.
Wniosłem o podanie:
– nazwisk osób oceniających wnioski Fundacji Promocji Kultury
– kwalifikacji oceniających wnioski Fundacji Promocji Kultury
– szczegółowych ocen projektów Fundacji Promocji Kultury
złożonych w ramach Programów Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Sztuki Wizualne, oraz programie Kultura ludowa i tradycyjna.

Mimo trzykrotnego przesłania oczywistego w praworządnym państwie zapytania, Piotr Gliński milczy!, bo chce wkupić się w łaski wiadomej kołtunerii.
Tym samym Gliński – z pełną świadomością łamie Prawo prasowe i wszelkie zasady Państwa Prawa!

Muszę wyjaśnić Państwu, że w przeciwieństwie do WSZYSTKICH beneficjentów środków publicznych deklarowaliśmy, że z własnych środków dołożymy w wskazanym programie 300 tysięcy złotych. A więc nie było to ŻADNE prezenty Ministra, lecz moralny obowiązek ludzi honoru!
Od 2009 roku składem ten sam projekt z argumentacją, że jego celem jest uświadomienie: jakie śmieci wystawiane są w instytucjach wystawienniczych, a zrozumienie przez Polaków: czym jest szuka? , uwolni społeczeństwo od natarczywych psychopatów – mianujących siebie „artystami”.

W ślad za swoimi platformowymi poprzednikami – PiSowski Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, nie chce dopuścić – by Polacy poznali definicję sztuki, bo w takim wypadku ŻADNA prowokacja neokomunistycznych bojówek Krytyki Politycznej – nie mogłaby być nazwana „działaniem artystycznym”.
Plując na Polaków, plując na polskich artystów, Gliński zawiązał z postkomuną układ – znany z najnowszej historii jako zasadę: „my nie ruszamy „waszych”, a wy „naszych”„.

Po kolejnej odsłonie rządów PiS potwierdza się moje przeświadczenie sprzed 10 lat, że prawdziwym celem PiS jest zablokowanie prawej strony sceny politycznej, by żadna patriotyczna inicjatywa, nie dotarła do Społeczeństwa Polskiego.
Przed naszymi oczami odbywa się żałosny spektakl – służący sparaliżowaniu żywotnych sił Narodu Polskiego.

I w tym momencie chciałbym przypomnieć swoją osobistą naiwność sprzed ośmiu lat.
Chociaż twierdziłem w roku 2008., że Amerykanie – głosując na Obamę mają do wyboru tylko mniejsze zło – to okazało się ono wiele gorsze od agresywnego Busha juniora.
Dokładnie tak samo pisałem 10 lat temu – na temat PiS, uważając tą partię za mniejsze zło.
Ale zło nieświadome – jest stokroć gorsze od jawnego zła.
Nie ważne – co Rząd robi oficjalnie. Ważne – co robi po cichu, w ukryciu przed widokiem publicznym.

Artysta i teoretyk kultury Artur Łoboda
Polskie Niezależne Media
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu