[“Nowoczesny Kościół” bywa trudny do przyjęcia.    J.B.]

profesor Mirosław Dakowski

profesor Mirosław Dakowski

Mirosław Dakowski

Teilhard de Chardin się śmieje z rozkoszy. [na rusztach?]

Biskup Rzymu był w Fatimie w stulecie pierwszego objawienia Maryi. [podkre­ślam : Maryi, bo Anioł Portugalii pokazywał się i uczył dzieci (nas) modlitw już rok i dwa wcześniej].

Papież kanonizował Hiacyntę i Franciszka . I bardzo dobrze.

Oczywiście, jako papa ekolo i postępowców, nie wspomniał o kluczowych dla świata przesłaniach Matki z Fatimy:

– o Nabożeństwie pięciu Sobót,

– ani o konieczności Różańca,

– czy o terminie ujawniania wreszcie drugiej części Trzeciej Tajemnicy,

– ani o tym , kiedy poświęci Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi. Pamiętajmy, że biskupi wszystkich odłamów prawosławia maja też sukcesję apostolską !

=======================================

Uroczystości nie śledziłem, ale zauważyłem dwa detale.

12-go stanął przed figurą Matki Boskiej i długo sobie stał. Nie powiedział, po co. Komentatorzy się wyżywali. Sam potem skomentował jednak po swojemu: Ona ma białą suknię – i ja też. Uznaliśmy to [parę osób oglądało] za wstrząsająco pro­stacki sygnał równouprawnienia .

Następnego dnia [13-go] odprawiał jakąś liturgię [och, przepraszam – przewod­niczył] . Tłem była wielka pusta ściana, na której widniał kontur krzyża, a obok, wy­żej, w przestrzeni, jakby wyjęta z krzyża, postać Chrystusa z rękami w skos w dół! Jakby unosił się na odrzutowych olstrach w powietrzu.

Chrystus Kosmiczny?

Totalna negacja Ofiary Krzyża, przecież celu przyjścia Syna Bożego na zie­mię, negacja konieczności Jego poświęcenia się za nasze grzechy, dla ich zmazania.

Znów powraca wizja Teilharda de Chardin, potępiona przeszło pół wieku temu. O Chrystusie Kosmicznym, do którego prowadzi nas ewolucja.

Przypomniało mi to wstrząs, jaki przeżyłem, gdy w San Riovanni Rotondo zo­baczyłem przed masońską Świątynią – Spiralą, dla szyderstwa poświęconą św. Ojcu Pio, wielka figurę Chrystusa Odrzutowego lewitującego przed krzyżem. Tam widać było jakby płomienie z silników odrzutowych niby unoszące Chrystusa w Kosmos. Opisałem to we wspomnieniu które, dla jego aktualności, osobno przypomnę czytel­nikom. [tu: San Giovanni Rotondo – a gwałt masońskiego PAJĄKA i ŚLIMAKA ]

Analizę logiczną i matematyczną kątów, ilości smoków, spiral i gwiazdek i inn. symboli masońskich umieszczonych w tej „świątyni” przeprowadzono w książce – albumie „Czy „nowy kościół” jest świątynią masońską”? Chiesa Viva, Marzo 2006.

Dlaczego “kościół” w kształcie Spirali? “Zasada Stwórcza”, G.A.D.U. Niestety, jest już wyczerpana. Ale – gdyby tak z 500 amatorów napisało do p. Dybowskiego, wydawcy ANTYKU, to na pewno by wznowił.

Warto!

Obecnie oba te miejsca , tj. San Giovanni oraz Fatima, można dość dokładnie obejrzeć w google. Wystarczy wkleić np. https://www.google.pl/maps/ i nazwę miejscowości. Dalej program oprowadzi według życzenia klienta. Ilość symboli ma­sońskich przez lata wzrosła, ale.. ja nie potrafię uzyskać takich zbliżeń, by zobaczyć np. deformacje twarzy pastuszków,czy mordę Lenina. Do zobaczenia tego – ja bez­czelnie wchodziłem na trawnik pod fallusami, oglądałem z bliska.

Jest szopka, z żelazna rurą zamiast Dzieciątka, ale nie widać, że w nocy jest tak oświetlona, iż pochylają się nad nią rogate diabły.

Obecnie można oglądać też budowle w środku. Na mnie szczególne wrażenie zrobiła ogromna ściana z .. kwadratowych wnęk? pudeł? w Świątyni wszystkich reli­gii , naprzeciw Bazyliki w Fatimie. Jest to ogromny, betonowy placek, ale wnętrze – znów pełne ich symboli.

Taki, panie, postęp! Kosmiczny!

Tekst wzięty z  http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20244&Itemid=46

82 total views, 1 views today

(Visited 9 times, 1 visits today)