[To jakieś szaleństwo. Jak można żądać konsekwentnego  realizowania podjętych zobowiązań?!  J.B.]

Wszystkich “bojowników” ISIS trzeba bez litości zabijać. Tylko

to zapewni nam szacunek Arabów. Gdy ktoś nie mści się za

zabitych – godzien jest pogardy i nadaje się tylko na niewolnika.

, JANUSZ KORWIN – MIKKE PODCZAS DEBATY KANDYDATOW NA PREZYDENTA NA UNIWERSYTECIE WARSZAWSKIM .
FOT. WOJCIECH OLKUSNIK / AGENCJA GAZETA

Janusz Korwin Mikke http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2016/03/30/plan-polityczny-wojny-z-terrorystami

Powtarzam plan polityczny wojny z terrorystami:

      1. Należy PRZEDE WSZYSTKIM uznać „kalifat” władający Islamskim Państwem Syrii i Iraku. Strusia polityka udawania, że to państwo nie istnieje, to skandal. Pora na realizm.2. Państwa europejskie powinny natychmiast przywrócić karę śmierci za morderstwo. Nie można walczyć z wrogiem, którego nie wolno zabić.
        3. Jeśli „kalifat” przyznał się do ataku w Brukseli, Królestwo Belgii ma OBOWIĄZEK wypowiedzieć mu wojnę (oczywiście można wystosować jakieś 48 godzinne ultimatum – ale jest jasne, że „kalifat” to zlekceważy). NATO powinno ogłosić „kalifat” państwem zbrodniczym.
        4. Belgia powinna tam wysłać nie bombowce, lecz siły zbrojne, które będą zabijały bojowników ISIS.
        5. Zgodnie z art.5 Paktu NATO: „Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego”
        – reszta Członków NATO powinna – w ich mateczniku – zaatakować ISIS. Przy posiadaniu absolutnej przewagi w powietrzu, zrzucenie 20.000 spadochroniarzy na ar-Raqqę powinno sparaliżować „kalifat”. W ślad za tym powinno pójść uderzenie sił lądowych.PS.: Współdziałanie USA NIE jest w tym konieczne!!!
        6.Cały „kalifat” dysponuje nie więcej, niż 100.000 armią. Państwa Europy bez trudności mogą zebrać 200.000 żołnierzy gotowych walczyć z „kalifatem”. Wszystkich „bojowników” ISIS trzeba bez litości zabijać. Tylko to zapewni nam szacunek Arabów. Gdy ktoś nie mści się za zabitych – godzien jest pogardy i nadaje się tylko na niewolnika.
        7. Jeśli NATO nie potrafi w ciągu tygodnia podjąć odpowiednich decyzyj – Polska powinna rozważyć wystąpienie z Paktu, który nie potrafi zapewnić ochrony w tak oczywistym przypadku.

Tekst  wzięty  z  http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20388&Itemid=47

143 total views, 2 views today

(Visited 53 times, 1 visits today)