Rezydentka Katarzyna Pikulska (Guta) zemdlała nie z głodu, ale na widok Mustanga

[Będąc młoda lekarką wszedł raz do mego gabinetu dziennikarz …  Stare dowcipy słabo śmieszą.   J.B.]

Przyglądam się błazeństwom młodych koniunkturalistów w kitlach z coraz większym rozbawianiem, bo mdłości już mi przeszły. Po przeglądzie zasobów internetowych z całą odpowiedzialnością, również prawną, mogą powiedzieć, że na czele tej błazenady stoją zwykli karierowicze, lanserzy i ludzie o mentalności gimnazjalistów.

Załączone do felietonu zdjęcie i poniższy komentarz, to nie są incydenty, ale norma w grupie „głodujących”.

DMAi7OfVAAA-cY9.jpg

Oczywiście, że człowiek wyposażony w mózg nie dostrzeże nic złego w ambicjach młodych ludzi, nawet tak przyziemnych, jak fura, skóra i komóra. Nie parzy mnie zamożność człowiecza, głównie dlatego, że to jest poza sferą moich fascynacji, ale zwracam uwagę na HIPOKRYZJĘ. Uwieczniona przy Mustangu panienka, z petem w kąciku ust, to Katarzyna Pikulska obecnie rezydentka, czyli pół-lekarz sponsorowany z pieniędzy podatnika, a od 2013 roku właścicielka prywatnego gabinetu lekarskiego „Guta”. Jak wspomniałem, daj jej Panie Boże Maybacha i willę w słonecznej Kalifornii, mam tylko jedną prośbę.

Niech mi wolno będzie powiedzieć, że ta pani ma głęboko w pupie pryncypia, którymi sobie pyskatą buzię wyciera. Mogę uwierzyć w garbate aniołki i pomarańczowe Smerfy, ale nie w to, że pani doktór Pikulska, z marzeniami na poziomie dziewczyny trzecioligowego piłkarza, rzeczywiście zemdlała z głodu na komisji sejmowej i rzeczywiście nie może spać po nocach z troski o pacjenta, czyli o mnie. Trudno nawet określić z jakim zjawiskiem mamy do czynienia, zwłaszcza po obejrzeniu poniższej scenki rodzajowej, nagranej przez specjalnie powołaną na tę okoliczność MedExpress TV, gdzie całkiem przypadkiem znalazła się pani redaktor Iwona Schymalla.

Bardini w grobie płacze nad aktorstwem młodej gwiazdy, ale poziom arogancji, jak najbardziej dostosowany do pozy i pragnień zamkniętych w jednej fotce „lekarki”. Pani rezydentka obchodzi mnie tyle, co rezydentkę obchodzi pacjent, ale gdy ktoś robi cyrk i pierze mózgi biednym ludziom, którzy połowę emerytury, czy pensji, zostawiają w prywatnym gabinecie i w państwowej placówce, to pokazuję palcem z kim i z czym mamy do czynienia. Tandetny spektakl, z beznadziejnymi, cynicznymi aktorami, czyli kolejna próba wydojenia naiwnych przez cwaniaków w ramach „obrony demokracji”. Charakterystyczna rzecz, że na czele tej hucpy nie znajdziesz ani jednego przypadkowego wodza rewolucji. Wszyscy mają dokładnie to samo w głowie, plus siostrę w Gazecie Wyborczej, tudzież kolegę Krzysztofa Bukiela.

Na szczęście ludzie biletów na tę ramotę nie kupują i znów nie pomaga nagłośnienie rewolucji 24 na dobę. Gdy Polak słyszy, że 1200 zł podwyżki, czytaj przeciętna emerytura i połowa przeciętnej pensji, to są grosze dla klientek amerykańskich komisów, więcej mu nie potrzeba. Następny bunt sytych „elit” przeciw biednemu ciemnogrodowi zakończy się tak samo. Rewolucjoniści właśnie wchodzą na ścieżkę Kijowskiego, „Kudłatego” i „Tryzuba”. Wszelkie zaklinanie rzeczywistości, że te bidulki odmawiają sobie polędwicy, żeby Pani Kowalska z Pasłęka nie umarła i godziwie się leczyła, możne sobie na Berdyczów posłać. Tutaj nie potrzeba wielkich analiz i biegłych umysłów, wszystko działa na poziomie obrazu, dźwięku i zapachu. Widać, słychać i czuć, że nie o leczenie i ideały chodzi, ale o politykę, szpan i kasę.

Źródło i foto: https://www.fac…

Tekst  wzięty  z  http://kontrowersje.net/rezydentka_katarzyna_pikulska_guta_zemdla_a_nie_z_g_odu_ale_na_widok_mustanga

Zobacz też:

https://wiadomosci.wp.pl/dyrektor-szpitala-ujawnia-rezydentom-nie-chce-sie-wziac-dyzuru-za-2400-zl-bo-sobota-6176727193224833a

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21189&Itemid=100

 

Będąc młodą lekarką, przyszły do mnie dwie średnie krajowe

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21182&Itemid=100