Susza na Odrze w Opolu rok 2015. Takie są skutki regulacji rzeki.

Jacek Bezeg

Na wstępie muszę koniecznie powiedzieć, że pana ministra Jana Szyszko bardzo cenię i szanuję, cenię za wielkie osiągnięcia w międzynarodowej wojnie z Polską. Wiele zyskał i należy mu osobiście pozostawić jakieś stanowisko dostatecznie mocne, ładnie się nazywające, aby nadal takie walki mógł prowadzić. Tym nie mniej ministerstwo należy zlikwidować ze względu na jego szkodliwość, oraz generowanie niepotrzebnych kosztów i problemów. Zwłaszcza problemów.

Wyobraźmy sobie, że mamy w kraju ministerstwo policji. Jeśli rządzący w nim człowiek okazałby się dostatecznie sprawny i konsekwentny to do czego by doszło: Zakaz wychodzenia z domu, zakaz jeżdżenia autem i tak dalej. Jeden wielki ogólnokrajowy kryminał, ale jakże bezpieczny. Superpolicjant zadbałby w ten sposób o nasze bezpieczeństwo do końca i ostatecznie.

Podobnie dzieje się obecnie z Ministerstwem Środowiska. To jest policja pilnująca aby wszędzie było jak najczyściej. Wszędzie, na ziemi, w powietrzu i na wodzie oraz pod wodą.

Ta czystość nie ma być jednak wartością samą w sobie jak to chce uczynić Ministerstwo Środowiska działające bez żadnego opamiętania, bo mające zbyt mocną pozycję. Czyste środowisko jest po to abyśmy my obywatele nie chorowali, Tylko po to. W żadnym innym celu. Mówienie, że trzeba się pozbyć ludzi aby powietrze było czyste, to przecież  szaleństwo. Policja Środowiska Naturalnego (Podlegająca KG Policji?) jako niezależna instytucja miałaby prawo karać wszystkich, którzy je zanieczyszczają, kierować sprawy do sądów i tak dalej, tak aby działania takie nie były opłacalne, ale nie miałaby prawa do urządzania nam świata z myślą o wygodzie zwierzyny czy roślinek.

Co mam na myśli? Jeden przykład z miliona sytuacji:

Polecono przebudowanie istniejącej już przepławki na budowanym od lat stopniu wodnym Malczyce tak aby mogły ją pokonywać jesiotry. Ryby te nigdy w Odrze nie były widziane. M.Ś. Podjęło decyzję, że będą. Przepławkę przebudowano. Odpowiedzialnym za dokonanie przebudowy powinien zająć się prokurator i doprowadzić przynajmniej do tego aby pokrył koszty swojej fantazji. Jeśli nie potrafimy do tego doprowadzić to przynajmniej zlikwidujmy możliwość takich działań w przyszłości. Zlikwidujmy Ministerstwo Środowiska. Kiedyś był SANEPID, który tego wszystkiego pilnował. Naprawdę. Było dobrze. Dziś doszło do przerostu i mamy Czyste Szaleństwo.

Wielką szkodą czynioną przez to ministerstwo w ostatnim czasie jest paraliżowanie pracy Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w zakresie działań jakie są konieczne dla zrealizowania zobowiązań wynikających z podpisanej przez Polskę konwencji AGN. Wymaga ona przywrócenia najważniejszych dróg wodnych przebiegających przez nasz kraj do stanu jaki przez międzynarodowe przepisy jest wymagany. O szczegółach toczących się przepychanek i walk można przeczytać na przykład tu https://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=2748

http://www.radakapitanow.pl/news.php?readmore=128

czy tam http://www.radakapitanow.pl/news.php?readmore=127

i w wielu innych miejscach.

Jak wiadomo, przez wiele lat gospodarowanie wodą i żegluga były zarządzane jednolicie prze jedno ministerstwo. Zlikwidowanie Ministerstwa Środowiska pozwoliłoby wrócić do tego sprawdzonego modelu. Skończyłyby się spory, a rozpoczęła praca. Obecna sytuacja wygląda tak jak gdyby porządki w naszym kraju organizował ktoś obcy, którego celem było doprowadzenie nas do ruiny. Z całą pewnością działają ludzie opłaceni przez państwa, które stracą gdy tranzyt na kierunku Północ Południe ruszy naszymi rzekami, ale czy nie ma żadnego sposobu na ich zneutralizowanie?

Powstało przedsiębiorstwo o ładnej nazwie Wody Polskie. Sugeruje ona opodatkowanie każdej szklanki wody jaką zechcę wychylić. No i mogę się z tym pogodzić jeśli pieniądze te zostaną przekazane Generalnej Dyrekcji Dróg Wodnych. Oczywiście Wody Polskie powinny podlegać MGMiŻŚ.

Dlaczego akurat chcę dotować Drogi Wodne?

Otóż taka firma chcąc powiększyć obszar swoich wpływów będzie się starać każdy kawałek naszych rzek, rzeczek, strumyków i kanałów uczynić drogą wodną. Będą budować stopnie wodne, śluzy i inne podobne rzeczy ułatwiające życie marynarzom śródlądowym.

Rozwinie się wtedy ten najbardziej ekologiczny i najtańszy transport.

Policja Czystego Środowiska wypłaci im jakieś nagrody. Większa ilość obszarów pokrytych wodą i większa ilość tej wody (większa głębokość potrzebna dla żeglugi) zwiększą ilość wody przesiąkającej do podziemnych zbiorników, a w rezultacie powiększone zostaną nasze zasoby wodne.

Przestaniemy być gorsi od Sahary?

No, ale dość marzeń. Jak na razie nie mamy tego wszystkiego, a tylko zwykły bałagan w którym nikt nie jest w stanie niczego sensownego zrobić.

Jak długo jeszcze to potrwa?

Czy stać nas na takie marnotrawstwo ludzkich sił i skarbów tej ziemi?

Zlikwidujmy Ministerstwo Środowiska!

Tekst  wzięty  z  http://takdlaodry.pl/zlikwidowac-ministerstwo-srodowiska/