Aldona Zaorska

Dzień po dniu, tydzień po tygodniu od Obywateli RP i innych podobnych im organizacji płynie nieprzerwanie rzeka jadu i mowy nienawiści. To jest klasyczna sytuacja nakręcania nienawiści, czego dowodem są liczne komentarze zwolenników Obywateli RP, KOD-u, Platformy i diabli wiedzą kogo wprost wzywające do przelewania „pisowskiej krwi” i obalenia rządu choćby siłą.

Czas najwyższy przyjrzeć się uważnie rozmaitym opozycyjnym organizacjom. I zdelegalizować, zanim dojdzie do tragedii. Zanim któryś z jego członków zamiast jajka weźmie w rękę nóż albo pistolet.

Powinnaś nałożyć sobie na głowę czapkę i okryć się burką ze wstydu. Czy pani wie, że pani nazwisko przejdzie jednak do historii? Jako najobrzydliwszej osoby, która zasiadała w ławach sejmowych. […] Nienawistna kobieto, szargająca ludzką godność. Jak się z tym czujesz, że połowa narodu plunęłaby do twojej kawy i sałatki? Nie wstyd pani po prostu? – wrzeszczała z wykrzywioną nienawiścią twarzą pod adresem Krystyny Pawłowicz uczestniczka podsejmowej zadymy zorganizowanej przez Obywateli RP.

Idź, będą cię golić… hańba, śmieciarze, kłamczuchy, łotry – zwracali się do dziennikarzy TVP „obrońcy demokracji” spod znaku Obywateli RP kilka dni po tym, jak wściekły poseł Rafał Grupiński, usłyszawszy niewygodne pytanie, usiłował wyrwać mikrofon dziennikarzowi publicznej telewizji.

Więcej szacunku mam dla k…y spod latarni jak dla ciebie – dziennikarki TVP. Tamta przynajmniej wie, o co chodzi, a ty jesteś sprzedajna za nic… – zwrócił się do młodej dziennikarki Franciszek Jagielski, właściciel firmy Handel i Usługi „Farmazon”, przedstawiający się jako ochroniarz m.in. Bronisława Komorowskiego i Władysława Frasyniuka. Chwilę przed znieważeniem dziennikarki groził towarzyszącemu jej operatorowi za to, że zwrócił on naklejkę, jaką przylepiła mu uczestniczka protestu. – Sprzedawczyku! Kogo ty nagrywasz? Obywatela, który walczył o tą Polskę, […] abyś tutaj teraz stał i podjudzał?! Śmieciarzu jeden. Nie dotykaj nikogo, ku…, bo ci łapy połamiemy, zobaczysz – zapowiadał, mając za plecami Bartosza Kramka z Fundacji Otwarty Dialog, który oczywiście nie próbował utemperować krewkiego prostaka.

Stopień wkurzenia społeczeństwa jest tak wysoki, że jajka nawet nie są odpowiednią emanacją naszego stanu emocjonalnego – stwierdziła pisarka Klementyna Suchanow zatrzymana przez policję po tym, jak obrzuciła jajkami rządowe limuzyny. Cieszyła się, że „piękne, czarne BMW” dostały od niej i jej kolesi „w twarz” oraz zapowiedziała, że nie będzie grzeczna. „Zawsze pilnie śledziłam wiadomości z Rosji, teraz Rosję mam na co dzień”stwierdziła na Facebooku, przy czym dowiodła, że jest osobą o bardzo małym rozumku, bo w Rosji po takich występach siedziałaby już w jednym z syberyjskich więzień. No, ale nie wymagajmy rozumu od osoby, która zachowuje się w opisany wyżej sposób.

Mowa nienawiści

A to tylko przykłady z ostatnich dni. Wszystkie media odnotowały, że nawet lider Obywateli RP uznał obrzucenie jajkami rządowych limuzyn za przesadę, a działania policji za uzasadnione. Tyle tylko, że ten sam Kasprzak jednym tchem stwierdza, że słowa Jagielskiego „nie powinny paść”, podkreśla, że atakujący dziennikarkę Jagielski nie jest członkiem Obywateli, i stwierdza, że oni sami nie odcinają się od niego i będą go wspierać. Innymi słowy – nie powinny, ale wspiera zwykłego chama, który ich używa i daje do zrozumienia, że może on liczyć na pomoc. Dlatego wiarygodność Kasprzaka jest po prostu zerowa. To ten sam facet, który latem na konferencji prasowej, przy milczącej aprobacie posłów PO, .Nowoczesnej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Unii Europejskich Demokratów, wprost zapowiedział w imieniu ruchu, na czele którego stanął, podejmowanie działań niezgodnych z prawem i cieszył się, że Obywatele RP „wychowują sobie polityków”.

Zaledwie kilka dni temu Obywatele RP planowali wedrzeć się na teren Sejmu i nie wypuścić z niego posłów.

Dzień po dniu, tydzień po tygodniu od Obywateli RP i innych podobnych im organizacji płynie nieprzerwanie rzeka jadu i mowy nienawiści. To jest klasyczna sytuacja nakręcania nienawiści, czego dowodem są liczne komentarze zwolenników Obywateli RP, KOD-u, Platformy i diabli wiedzą kogo wprost wzywające do przelewania „pisowskiej krwi” i obalenia rządu choćby siłą. Gdyby w internecie ukazał się choćby jeden taki komentarz pod adresem Żydów, jego autor zostałby znaleziony w ciągu doby i postawiony przed sądem. Tymczasem nieustanne szczucie na PiS jest nie tylko dopuszczane przez lewackich publicystów, ale traktowane jako vox populi. Jaki głos ludu, chociaż to Prawo i Sprawiedliwość wciąż odnotowuje wysokie poparcie?

Od jakiegoś czasu widać zresztą, że ktoś, kto steruje „totalzycją”, przełożył tzw. wajchę. Skompromitowany KOD przestał już kogokolwiek obchodzić. Najlepszym dowodem tego, jak sztuczny to ruch, była ostatnia demonstracja KOD – trzy do pięciu osób stojące z tubami i drące się na placu Trzech Krzyży to obraz ostatecznego upadku „społecznego ruchu”, który miał „zmieść PiS”. Teraz mają tego dokonać Obywatele RP – na oko dziwne towarzystwo złożone z dziwnych osób z podobnej grupy wiekowej jak KOD-ofile, wzbogaceni przez feministki, gejów, lewaków, czytelników „Wyborczej” i podobnej zbieraniny. Motyw przewodni – nienawiść, jawne łamanie prawa i agresja. Każdy z nich kwalifikuje Obywateli RP do delegalizacji. Tak samo zresztą jak KOD czy parę pomniejszych organizacyjek sponsorowanych i utrzymywanych diabli wiedzą przez kogo, za to wyraźnie w celu odebrania władzy PiS, choćby kosztem zamachu stanu i przelania krwi.

Wezwanie

Do tej pory rząd, najwyraźniej licząc się z tym, że próba delegalizacji Obywateli RP, KOD-u czy grupy feminazistek niewątpliwie spotka się z reakcją Brukseli i wściekłym ujadaniem całej medialnej psiarni, nie robił nic. To się jednak może zmienić. Cierpliwość skończyła się bowiem posłance Krystynie Pawłowicz atakowanej, jak widać powyżej, ze szczególną nienawiścią. Krystyna Pawłowicz powiedziała wreszcie to, o czym od dawna mówią miliony Polaków – czas zastanowić się nad możliwością delegalizacji „organizacji wzywających już otwarcie do obalenia legalnych władz państwa”. To w zasadzie rozwinięcie zapowiedzi policji, która zapowiedziała zdecydowane działania przeciw prowokatorom po fali gróźb karalnych i hejtu pod adresem PiS. Po zatrzymaniu przez policję obywateli rzucających w samochody jajkami internet zalały wezwania do „rozlewu pisowskiej krwi”. Nie ma co udawać, że to nic nie znaczy i takie teksty pisze tylko gówniarzeria i „gimbaza”. Przeciwnie. Zawsze należy pamiętać, że jedynego politycznego morderstwa w III RP dopuścił się nie chłopak z ONR, ale były członek Platformy Obywatelskiej, który zabił śp. Marka Rosiaka. Tamta zbrodnia w żaden sposób nie wpłynęła na mentalność dzisiejszej opozycji, jak widać po powyższych cytatach – agresja ma pełną aprobatę w opozycyjnych kołach.

Krystyna Pawłowicz, stojąca dziś jako poseł na straży demokracji w Polsce, zwraca po prostu uwagę, że w demokratycznym państwie zwyczajnie nie może być przyzwolenia na działalność organizacji, które jawnie wzywają do obalenia legalnych władz państwa, wybranych przez społeczeństwo, wszelkimi sposobami. „Nieznajomość sensu demokracji i w konsekwencji nieuznanie wyników demokratycznych wyborów w Polsce z 2015 r. przekształciły lewacką polską opozycję w zdesperowaną, bezsilną, ekstremistyczną bojówkę hybrydowo terroryzującą Polskę i Polaków swą nienawiścią i atakami na polskie społeczeństwo i struktury państwowe” – pisze na swoim facebookowym profilu Krystyna Pawłowicz. I dodaje: „Opozycja terrorystów z Sejmu i ich uliczni bojówkarze będący elementem lewackiej międzynarodówki, wspierani przez naszych zewnętrznych wrogów mają TYLKO JEDEN CEL – zastraszyć Polaków w naszym własnym państwie oraz upokorzyć i zniszczyć Polskę jako suwerenne, chrześcijańskie państwo narodowe. Wewnętrzni i zewnętrzni agresorzy już nie przebierają w środkach. Atakują najcięższą bronią z zewnątrz i przechodzą coraz częściej do ataków fizycznych na przedstawicieli polskich, legalnych władz, chcąc odebrać im prawowitość”.

„Być może trzeba będzie pomyśleć o delegalizacji organizacji wzywających już otwarcie do obalenia legalnych władz państwa, których działalność jest już wprost wymierzona w konstytucyjny, demokratyczny ustrój RP” – podsumowuje swój wpis posłanka.

Nie taka opozycja

Oczywiście – opozycja jest potrzebna w każdym demokratycznym państwie. Potrzebna po to, żeby zwracać uwagę władzy, pilnować, żeby „sodówka” nie uderzyła nikomu do głowy, czuwać nad interesami społeczeństwa. Tyle tylko, że w Polsce jedynym motorem działania opozycji jest, „żeby było tak, jak było”. Żadna demokracja, żadne sądy, żadne prawa człowieka. Fakt, że większość uczestników protestów nie ma zielonego pojęcia, przeciw czemu protestuje, najlepiej obrazuje przykład Doroty Stalińskiej, która podczas protestu nie potrafiła wyjaśnić, o co jej właściwie chodzi. Zresztą zapytany o szczegóły swojego protestu dowolny Obywatel RP czy KOD-ofil zazwyczaj reaguje wściekłą agresją. Nigdy merytorycznymi argumentami. Cała retoryka opozycji jest oparta na czystej nienawiści i składni opartej na schemacie myślowym: Kaczyński jest mały, gruby, głupi, odrażający, nikt go nie lubi, przez niego Polska nie jest szanowana przez Niemców, w dodatku „wstrętny Kaczor” chce zrobić z Polski państwo wyznaniowe rządzone przez Rydzyka, który z kolei chce wyciągnąć kasę, którą polskie państwo powinno dać fajnemu i miłemu Jurkowi Owsiakowi. Tak to mniej więcej wygląda.

To oczywiście prymitywna retoryka, ale jak pokazał przykład Ryszarda Cyby – prymitywów wśród zwolenników opozycji nie brakuje. Pół biedy, gdy tylko prymitywów. Ryszard Cyba to zwyczajny morderca. Oczywiście – liderzy tych wszystkich „obrońców demokracji” nie są takimi debilami, żeby samemu rzucać czymkolwiek w samochody rządowe, latać z nożami pod biura poselskie itp. Co to, to nie. Oni po prostu podjudzają do tego prymitywów w rodzaju Franciszka Jagielskiego, zapomniane a spragnione sławy publicystki w rodzaju Suchanowej albo innego frustrata. Gdy już dojdzie do tragedii, stwierdzą, że to wina… PiS-u, który po prostu swoimi działaniami sam „wywołał” taką, a nie inną reakcję.

Tekst  wzięty  z  https://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/14448-zanim-bedzie-za-pozno-w-demokratycznym-panstwie-nie-moga-dzialac-organizacje-nawolujace-do-obalenia-wladzy