Mirosław Dakowski

Motto:

Przywracam wpis z końca roku. To JEDYNE miejsce, gdzie książki mogę reklamować. Może dotrze do tych spośród stu tysięcy ludzi, którzy „czasem wchodzą” na mą stronę. Może dotrze do księgarzychyba istnieją mniej bojaźliwi?? Lub do ich znajomych choćby.

O to, co najważniejsze” to skuteczna broń na nasze czasy. Nie powinna rdzewieć w magazynie. Kupujcie, proponujcie znajomym. A „O energetyce dla użytkowników oraz sceptyków” dla tych, co chcą tanio ogrzać dom, wiedzieć, czemu rządzący ciągle nam grożą energetyką jądrową, o totalnym ocipieniu i jego kosztach, o co „zachód” tak walczy w Afganistanie.

Oraz „Cud nad Wisłą” płk. Arciszewskiego! To też broń na nasze – niestety ciekawe – czasy!! W księgarniach ich nie ma. W hurtowniach “nie potrzebują”. A cenzury w „ten kraj” też nie ma... Dowiedziałem się od Bajwalca, że wielka firma zaczynająca się na ON.. żąda za trzy dni mocnej reklamy dwieście tysięcy złotych.

A podobnej firmy NARODOWEJ – brak. Nasze pieniądze “na kulturę” Gliński daje głównie pedałom i lewakom.

Rozwinięcie.

To, że nasze pieniądze “na kulturę” Gliński daje głównie pedałom i lewakom, jest FAKTEM. Jakie naciski mogą to zmienić?

Pozatem tolerowanie przez „dobrą zmianę” TVKury nie wróży dobrze polskiej kulturze. Przecież on bezczelnie połowę „wiadomości” o 1930 wypełnia prostacką auto-reklamą siebie, w drugiej kolejności grupy rządzącej, samochwalstwem i promowaniem prymitywu [sylwester, korona królów – obie oceniam tylko z reklam właśnie] .

W początkach „transformacji” oddano [jakżeż czujnie!!] media, gazety, hurtownie książek, itp. do łap „leberałów”.

Mózg transformacji wiedział przecież, że na początku było Słowo. Więc władzę nad słowem – dał swoim podwykonawcom.

KONKRETY.

Książki niewygodne im [ tj. ich panom] nie są przyjmowane do dystrybucji, są ignorowane, często z brutalnym komentarzem – odrzucane.

A ta transformacja spowodowała, że ludzie usiłujący wydać [i sprzedać !] swą książkę, są rozproszeni i biedni. Powstały jednak, z trudem, polskie hurtownie, polskie wydawnictwa, powstają polskie księgarnie. Robią je ludzie ideowi, więc mało majętni.

Każdy chce być tym wiodącym, więc promują oczywiście swoich autorów, a książki innych wydawców przyjmują z łaski, a sprzedają je – często poniżej cen wydawcy PIERWOTNEGO. Dumping, więc i ruchu w interesie – brak. Firm wydających dwie, dziesięć, sto książek – są setki. Ale dotrzeć do świadomości potencjalnych czytelników nie mogą.

W wydawnictwach podziemnych lat 80-tych żartowaliśmy ponuro, że działamy na zasadzie 3S: sam napisz, sam wydrukuj i sam przeczytaj.

To hasło, będące kiedyś dowcipem, stało się teraz rzeczywistością.

Ludzie czytają z dziesięć razy mniej, niż przed ćwierć wiekiem. To m.inn. niszcząca moc ruchomych obrazków: TV i internetu, głównie śmieciowego.

Komuchoidalni mówią nam: Możesz przecież wydać, możesz sprzedawać ! Ale duże, rozwinięte [wtedy też za nasze pieniądze!] jeszcze za komuny hurtownie są dalej w rękach sprawdzonych towarzyszy. Powtórzę: Książki niewygodne im [ tj. ich panom] nie są przyjmowane, są ignorowane, a często z brutalnym komentarzem – odrzucane.

Silny potencjał odpychający.

Przykład: Chcę pomóc w wydaniu bardzo ważnej dla nas, dla naszej przyszłości, książki Malachi Martina VATICAN. Na apel o pomoc finansową odpowiedziało parę osób, deklarując po ok. 1000 zł każda. Z wdzięcznością zapisałem to, ale na samo dobre tłumaczenie [600 stron] potrzeba z 15 tysięcy. A potem, po wydaniu – koszt reklam… Szukajcie więc kogoś, kto pomyśli: O, to może być dobry interes, wchodzę ! Ten dobry interes nie musi być tylko finansowy, powinien być duchowy.

Ale już mamy chyba, po ćwierć wieku walki, choć paru Polaków bogatych !

Mamy też wdzięczny kawał rynku do zagospodarowania; Rynek wydawniczy i reklamy.

Jak nam kiedyś mówił spec, doskonale żyjący… ze sprzedaży sadzonek kwiatków:

Potrzebne, konieczne są jednak trzy rzeczy:

kepełe,

chęć i możność zainwestowani od 10- ciu do 100 milionów,

odwaga i uczciwość.

Szukajmy kogoś takiego, namawiajmy go ! Bo kapitał nie może próżnować, kiśnie wtedy. W proponowanej dziedzinie może się z pożytkiem obracać, pomnażać !

Może wtedy powstać konkurencyjny do istniejących ośrodek wydawców, hurtu książek, wreszcie porządnej reklamy.

Potencjał przyciągający obecnych setek firm i firemek jest rzędy wielkości za mały.

Do takiego przedsięwzięcia spłyną te setki już istniejących inicjatyw lokalnych, indywidualnych.

Możemy TO wygrać !

===========================

PS.

Od 10 kwietnia 2010r. setki uważnych Polaków analizowało przeciekające przez oficjalne i pół-oficjalne ośrodki „dane” o katastrofie smoleńskiej. Znajdowaliśmy tam ogromne niespójności, kłamstwa, przerażające przemilczenia. Internet był pełen tych naszych analiz. Prokuratura wojskowa też je otrzymywała. Tak władza, jak około -PiS-owska opozycja z niepokojem ten proces śledzili. Były to jednak analizy nieskoordynowane, czasem prowadzące w sprzecznych kierunkach.

W październiku 2012 roku próbowaliśmy zgromadzić co najlepszych analityków na 10-14 dni w jednym miejscu, bez dziennikarzy, by w warunkach powagi i swobody wypracować wspólne, spójne stanowisko, na temat tego, co wiemy na pewno, co jest ukrywane, co można bez analiz zrabowanych czarnych skrzynek i bez wraku ustalić. Miały to być Warsztaty Smoleńskie.

Zapraszaliśmy oczywiście stronę oficjalną, rządową, i opozycyjną z okolic Antoniego Macierewicza. Obie te grupy odpowiedziały milczeniem.

Zwróciliśmy się do czterech znanych nam osób, o majątku zdecydowanie ponad milion dolarów, by dali na te warsztaty ok. $25 tysięcy. Nie usłyszeli, nie usłuchali, lub dali odpór. Więcej o tym np. tu: Zbrodnia Smoleńska a Zło Absolutne

Tymczasem opublikowanie wyników takich warsztatów – i rozpowszechnienie w co najmniej 50 tys. egzemplarzy [sądzę, że] utrąciłoby, uniemożliwiłoby ciągłe zakłamanie tak grupy MAK i Millera/Laska, jak i grupy A. Macierewicza i jego posłusznych kaziów , speców od kolejnych „rewelacji” znalezionych na… kopiach taśm z Rosji.

Bardzo szkoda, że tak się nie stało.

Tekst  wzięty  z  http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21820&Itemid=100