Co grozi ze strony imigrantów? On to wprost powiedział i wywołał histerię lewaków

[ Jest szansa, że Europa otrzeźwieje zanim nie będzie za późno?  Czy może dążenie do samozagłdy będzie silniejsze?     J.B.]

Unijna operacja Triton / By Irish Defence Forces – https://www.flickr.com/photos/dfmagazine/18898637736/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41045858

redakcja

Stulecia historii zagrożone są zniknięciem, jeśli górę weźmie lekceważona dotąd islamizacja – stwierdził polityk Ligi Północnej Attilio Fontana, kandydujący na urząd szefa władz regionu Lombardia. Dodał “gdy przejmiemy rządy, uregulujemy obecność islamską w kraju”. Jaka była reakcja lewicy? Dość łatwa do przewidzenia.

Sprawa polityki migracyjnej zdominowała dyskusję przed wyborami parlamentarnymi 4 marca, podczas których w kilku regionach będą wybierane także władze samorządowe.

Fontana, który jest kandydatem koalicji centroprawicy na urząd gubernatora najbogatszego włoskiego regionu, powiedział w wywiadzie radiowym w niedzielę, że kraj nie może przyjąć wszystkich imigrantów.

W Radio Padania, czyli rozgłośni Ligi, Fontana stwierdził:

Gdybyśmy przyjęli wszystkich, nie byłoby nas jako społeczeństwa, jako grupy etnicznej, bo ich jest znacznie więcej od nas i są bardziej zdeterminowani, by zająć to terytorium.

Tu nie chodzi o to, że jest się ksenofobem czy rasistą; to kwestia tego, by być logicznym i racjonalnym

– oświadczył włoski polityk, burmistrz miasta Varese na północy.

Musimy zdecydować, czy nasza grupa etniczna, czy nasza biała rasa, czy nasze społeczeństwo ma dalej istnieć, czy ma zostać przekreślone

– ocenił Fontana.

To kwestia wyboru. Jeśli większość Włochów powiedziałaby: “musimy się sami wyeliminować”, to znaczy, że trzeba wynieść się gdzie indziej

– dodał.

Słowa kandydata na przewodniczącego władz Lombardii poparł przywódca Ligi Północnej Matteo Salvini, który wyraził opinię, że Włochy są celem „inwazji”.

Gdy przejmiemy rządy, uregulujemy obecność islamską w kraju

– zaznaczył Salvini.

Oriana Fallaci w innych czasach twierdziła, że jesteśmy atakowani, że zagrożona jest nasza kultura, społeczeństwo, tradycje, sposób życia

– oświadczył, przywołując słowa słynnej dziennikarki w reakcji na zamachy Al-Kaidy przed kilkunastoma laty.

Kolor skóry nie ma znaczenia, jest bardzo realne niebezpieczeństwo: stulecia historii zagrożone są zniknięciem, jeśli górę weźmie lekceważona dotąd islamizacja

– ocenił przywódca Ligi Północnej.

Rywal Fontany w wyborach w Lombardii, kandydat centrolewicy na urząd gubernatora Giorgio Gori, zaapelował w reakcji na jego słowa do wyborców, by nie ulegali polityce “histerii i demagogii”. Deputowany centrolewicowej Partii Demokratycznej Edoardo Patriarca zarzucił kandydatowi Ligi, że wraca do „najgorszych czasów” teorii rasowych.

CZYTAJ TEŻ: Islamiści stawiają postulaty władzom Włoch. Domagają się większej liczby meczetów

Lider Partii Demokratycznej Matteo Renzi oświadczył, że oczekiwał w Lombardii “wzniosłej, pięknej, szlachetnej i rzeczowej debaty”. Tymczasem, jak dodał, kandydat Ligi mówi o białej rasie. Wypowiedź tę Renzi nazwał “bredniami”. Z kolei przewodnicząca związku rzymskiej wspólnoty żydowskiej Ruth Dureghello zapytała: „Czy do wyobrażenia jest to, że w 2018 roku, 80 lat po wydaniu ustaw rasowych, trzeba przypominać ignorantom, że nie ma białej rasy, której trzeba bronić?”.

W obliczu fali krytyki Attilio Fontana oświadczył w poniedziałek, że jego słowa były „lapsusem” i że „błędnie się wyraził”.

Kwestia polityki migracyjnej podnoszona jest we wszystkich wypowiedziach podczas kampanii przed wyborami.

Były premier Berlusconi powiedział w niedzielę w założonej przez siebie telewizji Mediaset, że Włochy są coraz mniej bezpiecznym krajem.

Co 20 sekund dochodzi do przestępstwa, co 4 minuty do kradzieży w sklepie, a co 2 dni mają miejsce trzy napady na banki. To dlatego, że do włoskiej przestępczości dołączyła ta popełniana przez 476 tysięcy migrantów we Włoszech, którzy aby jeść, muszą łamać prawo

– podkreślił Berlusconi.

Źródło: niezalezna.pl, PAP