[ Skalę zniewolenia pokazuje nam to, że nie jesteśmy w stanie nawet powstrzymać mordowania dzieci.   

A może jednak spróbujemy? Czy są tu jacyś faceci? A może mężczyzni?   J.B. ]

Szanowny Panie,

 Piszę dziś do Pana, aby przekazać kolejne informacje dotyczące projektu#ZATRZYMAJABORCJĘ i tego, co się z nim w obecnej chwili dzieje.

Z pewnością pamięta Pan złożenie w Sejmie ustawy wraz z podpisami 830 000 Polaków popierających zakaz zabijania chorych dzieci. 30 listopada zanosiliśmy je parlamentarzystom, aby jak najszybciej uchwalili przepis przyznający prawo do życia niewinnym maleństwom, którym dziś to prawo się odbiera. Z jednej strony cieszyliśmy się, że udało się zebrać rekordową liczbę podpisów, z drugiej mieliśmy świadomość, że to dopiero początek drogi naszego projektu. Przypominaliśmy o obowiązkach ciążących na politykach, którzy jako nasi reprezentanci powinni jak najszybciej podjąć prace nad projektem.

10 stycznia br. w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie#ZATRZYMAJABORCJĘ. W imieniu wszystkich obywateli wspierających projekt – także w Pana imieniu – miałam wtedy zaszczyt zaprezentować argumenty przemawiające za szybkim przyjęciem ustawy. Mówiłam o strasznym losie, jaki przewiduje dla niepełnosprawnych dzieci polski ustawodawca, o cierpieniach abortowanych niewiniątek i o powinności polityków wobec wyborców domagających się zaprzestania aborcyjnej rzezi.

Kilka godzin później odbyło się głosowanie, a projekt stosunkiem głosów 277:134 został przekazany do prac w sejmowych komisjach. Marszałek Sejmu zdecydował, że projekt ma być rozpatrzony przez Komisję Polityki Społecznej i Rodziny (PSR) oraz zaopiniowany przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka (SPC).

Szanowny Panie!

Chcę dziś podzielić się z Panem informacją o tym, co dalej dzieje się z naszym wspólnym obywatelskim projektem. Z wielkim niepokojem obserwuję, jak politycy odpowiedzialni za procedowanie ustawy opóźniają nad nią prace.

W ostatniej mojej wiadomości pisałam Panu o planowanym na ubiegły wtorek posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz o tym, że wybieramy się do Sejmu oraz pod Sejm z pikietą w obronie życia. Zgodnie z obietnicą, poszliśmy przypomnieć posłom o ciążącej na nich odpowiedzialności za zabijane w majestacie prawa dzieci.

Na posiedzeniu Komisji PSR padł wniosek o dołączenie#ZATRZYMAJABORCJĘdo harmonogramu obrad. Jednak prowadząca obrady poseł Bożena Borys-Szopa nawet nie poddała go pod głosowanie! Było to oczywiste złamanie procedur, gdyż każdy wniosek formalny powinien być natychmiast głosowany. W ten sposób, naruszając procedury, posłowie po raz kolejny wykręcili się od rozpatrywania projektu mającego przyznać prawo do życia chorym dzieciom.

To nie wszystko! O dołączeniu #ZATRZYMAJABORCJĘ do obrad miano zdecydować następnego dnia na drugiej części posiedzenia komisji, jednak to posiedzenie zostało w ostatniej chwili odwołane!

Kolejne odbędzie się dopiero 20 marca, czyli za 3 tygodnie. W praktyce oznacza to, że zanim posłowie ponownie zajmą się projektem, aborterzy w szpitalach zabiją kolejne 70 dzieci!

Dziennikarze podchwycili temat opóźniania projektu obywatelskiego. Przesyłam Panu kilka linków do relacji medialnych, w których opisano wydarzenia w Sejmie i sposób traktowania projektu #ZATRZYMAJABORCJĘ. Cieszę się, że ta sprawa jest ważna dla mediów i że informują one opinię publiczną o spowolnieniu prac nad projektem.

 


Drogi Panie!

To co dzieje się w Sejmie jest tylko częścią naszej walki o życie dla najbardziej bezbronnych i niewinnych dzieci. Aby pokazać Polakom, że aborcja to zwykłe zabójstwo i przekonać polityków do zmiany prawa, regularnie wychodzimy na ulice manifestować przeciw zabijaniu dzieci. Jedną z pikiet zorganizowaliśmy przed Sejmem w trakcie ostatnich obrad Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Przyszliśmy tam, aby powiedzieć posłom, że ich opieszałość kosztuje codziennie życie trójki dzieci.

Obrazek

Zbliża się 8 marca. Jak zwykle tego dnia przedstawiciele skrajnie lewicowych organizacji społecznych i ugrupowań politycznych odbędą na ulicach swoje zgromadzenia, na których domagać się będą zabijania nienarodzonych dzieci bez ograniczeń. Swoje mordercze żądania obudują jak zwykle retoryką obrony praw kobiet, jakby zapominając o tym, że połowa abortowanych dzieci to małe bezbronne dziewczynki.

To bardzo ważne, aby kłamliwa propaganda, jaką maja do zaoferowania naszym rodakom, napotkała na zdecydowany odpór ludzi dobrej woli. Będziemy stawać naprzeciw feministycznych manif, by dać odpór złu i pokazać, że nie zgadzamy się na narzucanie Polakom zbrodniczych lewicowych postulatów. Zarówno Pan jak i ja jesteśmy przeciw zabijaniu dzieci, a krzykliwa garstka opłacanych przez zagraniczne organizacje feministek nie może zagłuszyć tej prostej prawdy: aborcja to bestialski mord na niewinnym dziecku!

Aby nie pozwolić aborcjonistom na dominację w przestrzeni publicznej planujemy już pikiety m.in. w Warszawie, Krakowie, Chorzowie, Toruniu, Poznaniu, Lublinie i innych miastach. Dokładne informacje może Pan zdobyć pod poniższym linkiem, który na bieżąco aktualizujemy: zycierodzina.pl/2018/03/03/8-marca-w-obronie-nienarodzonych-kobiet

W trakcie pikiet będziemy także informować o czekającym na rozpatrzenie projekcie#ZATRZYMAJABORCJĘ i wzywać posłów do jak najszybszego rozpoczęcia nad nim prac.

Wszystkie nasze działania prowadzimy dzięki wsparciu ludzi dobrej woli takich jak Pan. Gorąco liczę na to, że także Pan zechce mieć swój udział w walce o życie dla każdego małego człowieka.

 

Wpłata 30, 60, 120 zł lub dowolnej innej kwoty będzie realną pomocą w prowadzeniu projektu #ZATRZYMAJABORCJĘ oraz w organizacji akcji ulicznych mających na celu uświadamianie ludziom, jak ogromnym złem jest zabijanie nienarodzonych dzieci.

 

Z góry dziękuję Panu za wrażliwość i zaangażowanie w nasze wspólne wielkie dzieło!

Serdecznie Pana pozdrawiam,

 

KajaGodek - jeżeli ten obraz nie wyświetla się, odblokuj w ustawieniach podgląd obrazów.

Podpis Kai Godek - jeżeli ten obraz nie wyświetla się, odblokuj w ustawieniach podgląd obrazów.

Kaja Godek
Inicjatywa
#ZATRZYMAJABORCJĘ
Fundacja Życie i Rodzina
zycierodzina.pl

 

PS Nienarodzone dzieci nie obronią się same. Wspólnie musimy stawić czoła cywilizacji śmierci, aby w Polsce nie zabijało się już niewinnych maleństw! Nacisk na polityków i działania na ulicach to główny oręż w walce z zabijaniem dzieci. Politycy mogą myśleć, że przetrzymywanie projektu #ZATRZYMAJABORCJĘ w komisjach osłabi impet działań w obronie nienarodzonych dzieci. My nie zamierzamy odpuścić walki o życie! Dziękuję, że jest Pan z nami i wspiera te przedsięwzięcia!