[ Specjalna kasta znowu pluje nam w twarz.  A pan prezydent nie ma nic naprzeciw?     J.B.]

fot: pixabay.com fot: pixabay.com

– Niestety odczytuję veto pana prezydenta jako wsparcie dla trwałości tego układu postkomunistycznego – mówi Krzysztof Wyszkowski, legenda polskiej opozycji w rozmowie z Łukaszem Żygadło.

W Gdańsku zapadł absurdalny wyrok, w którym sąd nakazuje Panu przeproszenie Lecha Wałęsy na stronach internetowych m.in. Radia Maryja, Telewizji Republika, „Faktu”, „Frondy” i zapłacenie kosztów procesu. „Bez wątpienia podanie przez pozwanego informacji o przegranej przez powoda procesu o Bolka stanowiło naruszenie dóbr osobistych powoda w postaci godności, czci, dobrego imienia, pozycji zawodowej i prestiżu” – powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Magdalena El-Hagin. Jak Pan to tłumaczy?

Po pierwsze mam nadzieję, że ten wyrok nie utrzyma się w apelacji. Chociaż bywało tak, że sądy apelacyjne negowały fakt, że Lech Wałęsa był agentem, jednak świat idzie naprzód, liczę na zmianę podejścia. Mam nadzieję, że coś się zmieni, że sędziowie dostrzegą rzeczywistość poza samym przymusem funkcjonowania w układzie trójmiejskim, całkowicie zgangrenowanym. Mam nadzieję również, że przed samą opinią publiczną sędziowie będą chcieli lepiej wyglądać i wyślą ten wyrok do ponownego rozpatrzenia.

Powiedzmy sobie szczerze, powiedział Pan prawdę, a teraz musi za prawdę przepraszać.

To jest absolutny skandal. Mój adwokat przedstawił sądowi kilka kilogramów materiałów, w tym tzw. teczkę personalną Lecha Wałęsy jako agenta Służby Bezpieczeństwa w miejscu pracy, jednak sąd to wszystko odrzucił, po prostu nie chciał wiedzieć. Domagaliśmy się, żeby sąd zapoznał się z tymi materiałami, jednak sąd działał, jakby z góry wiedział, co chce zrobić, bez zastanowienia, bez żadnej refleksji, odrzucił nasz wniosek. Czyli mamy do czynienia z sytuacją, że sąd nie ma wiedzy o rzeczywistości.

W kontekście tego wyroku dużo Pan mówi o tzw. „układzie gdańskim”. Na czym on polega?

Jest rzeczą bardzo niedobrą, że w Trójmieście działa od lat pewna zmowa ludzi wywodzących się z post-PRL, traktujących IIIRP jako swoją prywatną własność, którą odziedziczyli po PRL. Ludzie, którzy zmówili się z dawną PZPR czy SB, a dziś próbują tę własność egzekwować. Pomorze Gdańskie jest ważnym regionem i taka wyspa, nad którą państwo polskie nie ma żadnej kontroli, nie może nadal trwać, to musi się zakończyć.

Dedykował Pan ten wyrok prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie. Dlaczego?

Ponieważ pan prezydent trzy miesiące temu zablokował zmiany w sądownictwie, twierdząc, że szybko przedstawione zostaną nowe propozycje, zmierzające w tę samą stronę. Problem w tym, że dziś nic pozytywnego nie dzieje się w tej sprawie, nie ma żądnych faktów, mamy jedynie dobre intencje, a to dużo za mało. Niestety, odczytuję veto pana prezydenta jako wsparcie dla trwałości tego układu postkomunistycznego. Dodam tylko, że sędzia El-Hagin, została mianowana w marcu br. przez pana prezydenta i sądzi w iście post-peerelowskim stylu…

Ale przecież prezydent nie może wpływać na wyrok, nie może wiedzieć wszystkiego.

Mógł jednak wskazać drogę, pokazać tego typu młodym sędziom, że czasy w których postkomunistyczna nomenklatura wygrywa, się skończyły.

Przyznam szczerze, że już w tych wszystkich wyrokach i procesach, które toczą się między panem a Lechem Wałęsą się pogubiłem. Pamiętam, że kilka lat temu rozmawialiśmy na temat procesu, który Pan wygrał z Wałęsą, właśnie w sprawie TW Bolka. Czyli raz może Pan określać Wałęsę agentem, a raz nie?

(śmiech) To brzmi absurdalnie, jednak jakby nie brzmiało, taką mamy rzeczywistość. Wspomnianą przez Pana sprawę wygrałem i Lech Wałęsa poniósł koszty finansowe, i nie musiałem go przepraszać. Uznałem, że to jest wyraźna wygrana.

Można powiedzieć, że sąd uznał pana rację, że Wałęsa był TW Bolkiem, skoro oddalił powództwo byłego prezydenta.

Mimo to w nowym procesie, pośrednio odnoszącym się do poprzedniego, sąd zamknął oczy, udając głuchego i ślepego. Jest to czarny obraz polskiego sądownictwa. Moja sprawa jest drobiazgiem, przy takich sprawach jak Amber Gold, dlatego liczę na wsparcie pana prezydenta, niech pomoże, a nie przeszkadza.

Tekst  wzięty  z  https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/5295-krzysztof-wyszkowski-ten-wyrok-dedykuje-panu-prezydentowi-andrzejowi-dudzie-nasz-wywiad