• Domena publiczna

    Sytuacja w Iranie pogarsza się z każdym dniem. Wszystko wskazuje na to, że kraj czeka paraliż, a w najgorszym przypadku nawet wojna domowa. W Iranie odbywają się masowe protesty, które stale przybierają na sile i są coraz bardziej agresywne. Zorganizowani demonstranci prowadzą już otwartą walkę na ulicach z siłami porządkowymi.

    Konflikt w Iranie zaczął się w czwartek. Niewielkie tłumy niezadowolone z obecnej sytuacji ekonomicznej państwa, która spowodowana jest między innymi sankcjami gospodarczymi Stanów Zjednoczonych szybko przeobraziły się w wielkie antyrządowe demonstracje. Wszystko zaczęło się dość niewinnie, a teraz widzimy pierwsze oznaki powstającej rebelii.

    Protest this evening in the city of Urmia, West Azerbaijan province. Source @hra_newspic.twitter.com/8xrNbA4NRG

    Protest this evening in the city of Ardabil. Protesters clash with police forces. Source @hra_newspic.twitter.com/KfpXDrXNzM

    Uczestnicy marszy antyrządowych nazywają prezydenta Hasana Rouhaniego i najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei dyktatorami. Wykrzykują na ulicach, że nie chcą islamskiej republiki i klerykałów w rządzie. Palone są flagi przedstawiające ajatollaha Chamenei’ego. W sobotę zamieszki miały miejsce również w samym Teheranie, lecz w godzinach wieczornych policja zapanowała nad sytuacją. W niemal całym kraju dochodzi do licznych podpaleń i zmasowanych ataków na obiekty rządowe i militarne.

    Zorganizowani ludzie coraz częściej atakują policję i nagrywają reakcje służb porządkowych, które następnie opisywane są jako ataki na pokojowych demonstrantów. Coraz częściej próbują przekonać policję i wojsko, aby pomogły obalić rząd – jak dotąd bezskutecznie. W mediach pojawiają się doniesienia o pierwszych ofiarach śmiertelnych. Irańskie władze stwierdziły, że agenci obcych państw otworzyli ogień do protestujących ludzi w mieście Dorud i zabili kilka osób.

    At least 3 people are reportedly shot dead in town of Dorud in Iran’s . Protesters carry the bodies chanting:
    “Death of ” & “I kill… I kill… the one who killed my brother.”

    Jakby tego było mało, chaos w kraju spowodował uaktywnienie się sunnickich dżihadystów z irańskiego ugrupowania Ansar al-Furqan, powiązanego z al-Kaidą. W nocy z piątku na sobotę, terroryści wysadzili rurociąg naftowy w ostanie Chuzestan. Do konfliktu mogą przyłączyć się również irańscy Kurdowie z Partii Wolności Kurdystanu (PJAK), którzy wysłali już do Irańczyków sygnał, że popierają ich dążenia w “walce o wolność”.


    Dec 30 – , 108th Navvab police station –
    Massive rally calling on state police and army members to support the protesters.

    Na demonstracjach coraz częściej wykrzykuje się imię Mohammada Reza Pahlawiego – szacha Iranu, który został obalony w 1979 roku w wyniku rewolucji islamskiej. Od 1953 roku, czyli po obaleniu przez CIA premiera Mohammada Mosaddegha, Pahlawi zaczął wprowadzać twarde rządy – nastąpiła likwidacja opozycji, przeciwnicy polityczni byli zamykani w więzieniach lub zabijani i powstała tajna policja polityczna SAWAK, ale przede wszystkim szach dbał o amerykańskie i brytyjskie interesy związane z irańską ropą naftową. Teraz niektórzy demonstranci wzywają syna Pahlawiego, księcia mieszkającego w Stanach Zjednoczonych, aby przyjechał do Iranu.

     

    Tymczasem w zachodnich mediach słychać wyraźne popracie dla demonstrujących i ich starań na rzecz obalenia rządu. “Eksperci” przekonują, że masowe protesty w Iranie są spontaniczne a ludzie wyszli na ulicę walczyć o demokrację i wolność. Niektórzy zachęcają nawet, aby protestujący ludzie przeciągnęli policję i wojsko na swoją stronę oraz przejęli kontrolę nad lokalnymi mediami.

    Sytuacja w Iranie wygląda raczej na dobrze zorganizowaną akcję amerykańskiej agencji CIA, która przecież specjalizuje się w takich operacjach. Widać dokładnie taki sam schemat działania, jaki oglądaliśmy już w Syrii, Libii, Wenezueli czy na Ukrainie. Nawet te spontaniczne protesty mieszkańców w pewnym momencie przejmowane są przez agentów-prowokatorów, którzy robią celowe zamieszanie i prowokują służby porządkowe. Do sieci społecznościowych wysyłane są nagrania z miejsca zdarzeń, którymi często próbuje się manipulować odbiorcami a zachodnie media prowadzą zmasowaną kampanię. Nie trzeba przecież przypominać, że Iran od 1979 roku jest największym wrogiem Arabii Saudyjskiej, Izraela i Stanów Zjednoczonych.

     

    Zastanawiająca jest jednak cisza ze strony Chin i Rosji. Nawet władze Syrii, Iraku i Turcji nie reagują na wydarzenia w Iranie, z którym zawiązują coraz większą współpracę. Mamy za to reakcje Stanów Zjednoczonych, które popierają przewrót w Iranie. W ostatnim czasie nieustannie rosło zagrożenie wybuchem kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie, lecz chyba nikt nie przypuszczał, że tym razem chaos i destabilizacja mogą pojawić się w samym Iranie.

     

    Źródła:

    http://rojinfo.com/pjak-appelle-peuples-diran-a-se-battre-a-se-soutenir/

    http://www.telegraph.co.uk/news/2017/12/30/iranian-students-clash-police-tehran-protests-e…

    https://www.almasdarnews.com/article/breaking-iranian-terrorist-group-blows-oil-pipeline-c…

    https://www.zerohedge.com/news/2017-12-30/us-state-department-hints-iran-overthrow-are-we-…

    https://www.reuters.com/article/us-iran-rallies-casualties-official/iran-blames-foreign-ag…

    Tekst  wzięty  z  http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/iran-coraz-blizej-wojny-domowej-wladze-twierdza-ze-zagraniczni-agenci-strzelaja-do