Stanisław Michalkiewicz – (i inni) – O rekonstrukcji rządu

[ Jedyna niejasność:

W czyim interesie to czynią?      J.B.]

Dymisja ministra Macierewicza oznacza, że Jarosław Kaczyński się cofa

„Prezes Kaczyński został osłabiony na skutek felonii dokonanej przez pana prezydenta Dudę i cofa się na całej linii” stwierdził znany publicysta w rozmowie z Łukaszem Jankowskim.

,,Dymisja Macierewicza oznacza, że Jarosław Kaczyński się cofa. Antoni Macierewicz przez przeciwników rządu jest najbardziej znienawidzony” powiedział gość Radia WNET. Michalkiewicz dodał, iż nienawiść ta spowodowana jest m.in. likwidacją WSI, uchwałą lustracyjną oraz niedawną rezygnacją z francuskich śmigłowców Caracal. Ponadto przeprowadził „kurację przeczyszczającą w naszej niezwyciężonej armii” ujawniając tzw. złoty fundusz.

Według dzisiejszego gościa Łukasza Jankowskiego Jarosław Kaczyński cofa się pod parasol ochronny Johna Danielsa. ,,Pytanie ile Polska będzie musiała za to beknąć w związku z aktem 447, który na dniach trafi pod obrady Izby Reprezentantów, a następnie na biurko Donalda Trumpa”.

Stanisław Michalkiewicz dodał, iż akt ten umożliwi Departamentowi Stanu USA wspieranie międzynarodowych organizacji w wywieraniu presji na Polskę w kwestii wypłacania roszczeń żydowskich. ,,Jest to rzecz bardzo groźna, i wiele wskazuje na to, iż jest na to ciche przyzwolenie Jarosława Kaczyńskiego” dodał gość Łukasza Jankowskiego.

Na temat pozostałych zmian w rządzie Stanisław Michalkiewicz zauważył, iż spośród 6 nowych ministrów, aż 3 jest z partii Jarosława Gowina, co świadczy o konieczności kupowania sobie zwolenników przez Kaczyńskiego. ,,Gowin zarabia na lokowaniu swoich ludzi w rządzie”- dodał.

jon

Tekst wzięty z http://wnet.fm/2018/01/09/dymisja-ministra-macierewicza-oznacza-ze-jaroslaw-kaczynski-sie-cofa-stanislaw-michalkiewicz-o-rekonstrukcji-rzadu/


Nie było oferty funkcji marszałka Sejmu dla Macierewicza. A jego losie jako ministra zdecydował Duda

/ Fotomag/Gazeta Polska

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Antoni Macierewicz, zdymisjonowany ze stanowiska ministra obrony narodowej, nie otrzymał do południa żadnej innej propozycji, w tym urzędu Marszałka Sejmu. Losy ministra ważyły się do ostatniej chwili, ale przy dymisji Macierewicza uparł się prezydent Andrzej Duda.

Jeszcze rano informowaliśmy o tym, że Antoni Macierewicz pozostanie na stanowisku. Mieliśmy o tym informację z dwóch źródeł. M.in. jeszcze dziś rano umawiano w MON na jutro wywiad zastępcy Macierewicza – Tomasza Szatkowskiego – dla “Rzeczpospolitej”.

W ostatniej chwili zmiany na stanowisku szefa MON zażądał jednak prezydent Andrzej Duda. I to jego upór zdecydował. Na dzisiejszej uroczystości widać było roześmianego gen. Jarosława Kraszewskiego, którego bliskim współpracownikiem w BBN był zdemaskowany przez “Gazetę Polską” były oficer WSW Czesław Juźwik.

Jak się dowiedzieliśmy – Antoni Macierewicz nie otrzymał w związku z dymisją żadnej innej propozycji, choć doniesienia medialne mówiły m.in. o funkcji Marszałka Sejmu.

Źródło: niezalezna.pl


W wyniku rekonstrukcji rząd PiS został spacyfikowany

I taki był, jak sądzę, główny cel całej operacji. Można o niej powiedzieć tylko dwie dobre rzeczy. Pierwsza to taka, iż zdymisjonowano wreszcie nieudolnego Konstantego Radziwiłła, a druga to ta, że przepychanki na temat zmian w rządzie nareszcie się zakończyły, a trwały one przez ok. trzy miesiące. Gdy jednak przyjrzymy się temu, jacy ministrowie odeszli i kto zajął ich miejsce to zauważymy, że pozbyto się przede wszystkim ministrów kontrowersyjnych, potrafiących się oprzeć naciskom, zwłaszcza zagranicznym i mających jasne wizje celów swej pracy. {TUTAJ (link is external)}.

Można to powiedzieć o byłej premier, Beacie Szydło, która potrafiła przeciwstawiać się eurokratom na forum Parlamentu Europejskiego. Zastąpił ją gładki technokrata i były bankster – Mateusz Morawiecki. Minister Macierewicz starał się wzmocnić polska armię i wiele osiągnął. Zastąpił go minister Błaszczak z MSW, który na wojsku specjalnie się nie zna. Minister Szyszko był fachowcem w dziedzinie leśnictwa i starał się uratować Puszczę Białowieską wbrew lobby tzw. „ekologów”. Na jego miejsce przychodzi minister Kowalczyk – niefachowiec. Warto też wspomnieć o minister Annie Strężyńskiej, która już dawno pokazała, iż jest kompetentną urzędniczką, odporną na naciski rożnych lobby.

No cóż Błaszczak i Brudziński to zaufani ludzie prezesa .Kaczyńskiego i Morawiecki po prostu musiał ich wziąć do swojego rządu. Pozostali nowo mianowani ministrowie to postaci wyciągnięte gdzieś z dalszych szeregów. Dotyczy to zwłaszcza ministra spraw zagranicznych, Czaputowicza. Wszystko to robi to wrażenie, jak gdyby premier Morawiecki kierował się przy doborze współpracowników znana korporacyjna zasada, że nikt nie powinien wyrastać ponad szefa. Uważam, iż nowy skład rządu jest dużo słabszy niż poprzedni. Wątpię, czy będzie on w stanie zdecydowanie bronić interesów Polski. Uważam, że skończyła się „Dobra Zmiana” i reformowanie naszego kraju. Nowy rząd będzie mniej lub bardzie sprawnie administrował Polską oraz zajmował się gospodarką.

Cały czas zastanawiam się, co było przyczyna tej całej rekonstrukcji. Wygląda ona trochę tak jak gdyby jakiś mocarny wajchowy powiedział: No Polaczkowie – podokazywaliście przez dwa lata, a teraz macie być już grzeczni i siedzieć cicho. Kto był tym wajchowym? Bloger 35stan podejrzewa, że mogła to być część międzynarodowej finansjery z bankiem JP Morgan na czele. W każdym razie PiS ustąpiło przed jakimiś naciskami i to się niedługo zemści.

Tekst  wzięty  z  http://www.ekspedyt.org/2018/01/09/w-wyniku-rekonstrukcji-rzad-pis-zostal-spacyfikowany/


Jan Olszewski nie ukrywa zdumienia dymisją szefa MON. Mocne słowa ze strony byłego premiera

/ TV Republika

redakcja

– Wśród wszystkich zmian w rządzie dwie mają zasadnicze znaczenie: na stanowisku szefa MON i MSZ – podkreślił były premier Jan Olszewski. – Odwołanie z resortu obrony Antoniego Macierewicza to posunięcie co najmniej przedwczesne – ocenił.

Jak zauważył J. Olszewski, obie zmiany, zarówno w MSZ, jak i w MON, mogą się wydawać sukcesem prezydenta Andrzeja Dudy.

“Jednak gdy spojrzeć na tę sprawę nieco głębiej, to sukces ten nie wydaje się wcale tak bardzo znaczący” – ocenił b. premier.

– W przypadku prof. Jacka Czaputowicza mamy do czynienia z osobą niewątpliwie kompetentną, ale zupełnie spoza kręgu “pałacowego”. Natomiast minister Mariusz Błaszczak nie ma żadnego doświadczenia w resorcie obrony, zupełnie inaczej, niż Macierewicz, który zdążył zdobyć szerokie poparcie żołnierzy z różnych szczebli hierarchii armii. Z tego powodu być może będzie “wygodniejszy” we współpracy, niż jego poprzednik, jednak trzeba mieć świadomość, że jeśli będzie kogoś reprezentował na ulicy Klonowej, to nie Krakowskie Przedmieście, ale ulicę Nowogrodzką – ocenił polityk.

Odnosząc się do zmiany w MON, Olszewski powiedział, że był przekonany, iż Macierewicz “dokończy swoje zadanie w wojsku”.

“Odwołanie z resortu obrony Antoniego Macierewicza to posunięcie co najmniej przedwczesne” – podkreślił.

“Żadne stanowisko nie jest wieczne, jednak byłem przekonany, że Macierewicz, który jest przecież w wieku o wiele bardziej zaawansowanym, niż średni, dokończy swoje zadanie w wojsku. Wyglądało na to, że misję swoją pełnił z pożytkiem dla obronności” – ocenił były premier.

– Mamy obecnie wyjątkowo newralgiczny moment w przekształcaniu i przezbrajaniu armii. Dokonują się zasadnicze, o długofalowym znaczeniu transakcje dotyczące rodzajów uzbrojenia, głównie z USA. To obszar bardzo atrakcyjny dla różnych lobbystów, a Macierewicz dawał gwarancję, że żadne “lewe” korzyści nie będą tu dla nikogo osiągalne – tłumaczy premier. “Bez wątpienia teraz te grupy się zaktywizują. Będą stanowiły problem dla ministra Błaszczaka” – dodaje.

Odnosząc się do możliwych scenariuszy rozwoju relacji między nowym kierownictwem MON a Kancelarii Prezydenta, Olszewski ocenił, że “z punktu widzenia obywatela nie jest istotne, kto będzie górą i postawi na swoim, tylko jaki będzie los polskiej armii”.

Na zmiany w MSZ b. premier patrzy – jak powiedział – z pewnym dyskomfortem, choć przyznał, że dymisja może być przedmiotem dyskusji.

“Waszczykowski był politykiem, który w czasie konfliktu między prezydentem Lechem Kaczyńskim a ówczesnym szefem MSZ Radosławem Sikorskim opowiedział się po stronie Kaczyńskiego, za co zresztą zapłacił utratą stanowiska” – przypomina. Ale – jak ocenił odnosząc się do dymisji ministra – “tak to bywa w polityce”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

Tekst  wzięty  z  http://niezalezna.pl/213687-jan-olszewski-nie-ukrywa-zdumienia-dymisja-szefa-mon-mocne-slowa-ze-strony-bylego-premiera


Prof. Pawłowicz komentuje zmiany w rządzie: „Służby i lewactwo znowu pokonały…”

fit

fot: Facebook fot: Facebook

Poseł PiS prof. Krystyna Pawłowicz w mocnych słowach, za pośrednictwem serwisu Facebook, skomentowała zmiany w rządzie.

Panom Ministrom Janowi SZYSZKO,Witoldowi WASZCZYKOWSKIEMU i niezłomnemu Antoniemu MACIEREWICZOWI ,których -niestety- służby i lewactwo znowu pokonały,za ich służbę Polsce,moi Wyborcy i ja -DZIĘKUJEMY ! Czekamy na Wasz powrót do służby Naszej Ojczyźnie….— napisała.

Krystyna Pawłowicz

 

Panom Ministrom Janowi SZYSZKO,Witoldowi WASZCZYKOWSKIEMU i niezłomnemu Antoniemu MACIEREWICZOWI ,których -niestety- służby i lewactwo znowu pokonały,za ich służbę Polsce,moi Wyborcy i ja -DZIĘKUJEMY !
Czekamy na Wasz powrót do służby Naszej Ojczyźnie….
Zob. też: https://wpolityce.pl/…/375690-prof-pawlowicz-panom-ministro…
lub: http://telewizjarepublika.pl/prof-krystyna-pawlowicz-zabral…
lub: http://www.fronda.pl/a/pawlowicz-sluzby-i-lewactwo-znowu-po…

Tekst  wzięty  z  https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/14458-prof-pawlowicz-komentuje-zmiany-w-rzadzie-sluzby-i-lewactwo-znowu-pokonaly

 


Ekspert o poważnym problemie: dymisja szefa MON i wizyta w Białym Domu. Nie dojdzie do skutku?

/ By Cezary p – Praca własna, GFDL, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4399234

Lidia Lemaniak

Zawsze był dobrym, solidnym urzędnikiem, w dzisiejszych czasach podziwiam go za odwagę, bo to piekielnie trudna funkcja – powiedział o nowym szefie MSZ w rozmowie z portalem Niezależna.pl były dyplomata dr Ryszard Żółtaniecki. Zwrócił również uwagę, że dymisja ministra obrony narodowej spowoduje problem z wizytą szefa tego resortu w Białym Domu i prowadzonymi negocjacjami z Amerykanami dotyczącymi kontraktów liczonych w miliardach dolarów. – To są niewiarygodne pieniądze, o czym nikt nie mówił. Ta decyzja jest bardzo zaskakująca – dodał.

O komentarz w sprawie zmiany na stanowisku szefa MSZ zapytaliśmy byłego dyplomatę, dr. Ryszarda Żółtanieckiego.

Jacka Czaputowicza znam bardzo dobrze, bodajże w 1991 roku – nie do końca to prawda – ale można powiedzieć, że przyjmowałem go do pracy. Czaputowicz ma piękną kartę opozycyjną. To jeden z tych młodych, wtedy jeszcze – w stanie wojennym – dzieciaków, ze środowiska “Wolność i Pokój”. Oni konsekwentnie odmawiali pełnienia służby wojskowej. Dużo czasu, bardzo dużo czasu, spędził w więzieniu. Siedział z kryminalistami. To jest też taka trauma, która chyba nigdy go nie opuściła – powiedział nam dr Żółtaniecki.

Były dyplomata podkreślił, że Jacek Czaputowicz “zawsze był dobrym, solidnym urzędnikiem, w dzisiejszych czasach podziwiam go za odwagę, bo to piekielnie trudna funkcja”.

Nominacja Jacka Czaputowicza – moim zdaniem – świadczy o czymś takim, że on nie do końca będzie ministrem, tzn. będzie miał poważny zakres odpowiedzialności, ale tak naprawdę ten ciężar polityki zagranicznej zostanie przeniesiony na premiera i prezydenta. Czaputowicz będzie raczej pilnował resortu, jego praca będzie bardziej urzędnicza niż dyplomatyczna – ocenił.

Dr Żółtaniecki, dopytywany przez nas o zaplanowaną wizytę szefa MON w Białym Domu, zwrócił uwagę na bardzo ważną kwestię.

MON stoi przed całym szeregiem bardzo trudnych problemów. Wynegocjowanie tych wszystkich potencjalnych kontraktów z Amerykanami wymaga ogromnego wysiłku i ogromnego profesjonalizmu zespołowego. Nie zazdroszczę nowemu ministrowi obrony narodowej, bo stanie on przed gigantycznym problemem. To są niewiarygodne pieniądze, o czym nikt nie mówił. To nie jest tak, że przyjedzie prezydent Trump, porozmawiamy sobie, jest cudowna atmosfera, zapewnimy się o przyjaźni. To jest, oczywiście, ważne, ale potem zaczyna się twardy, bezlitosny biznes. Mówimy o dziesiątkach miliardów dolarów. Przy napiętym budżecie, przy konieczności równoważenia, przy potrzebach społecznych, to jest suma niewyobrażalna. Ta decyzja jest bardzo zaskakująca – ocenił były dyplomata.

Źródło: niezalezna.pl


Paweł Piekarczyk zwróci order od prezydenta Dudy! Za jego rolę w dymisji ministra Macierewicza

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

Paweł Piekarczyk zwróci Andrzejowi Dudzie Krzyż Kawalerski Polonia Restituta, który otrzymał od niego za osiągnięcia w upamiętnianiu Żołnierzy Wyklętych. – Prezydent stanął po stronie ludzi WSI/WSW, a nie polityka, który z wielką odwagą od wielu lat z tym środowiskiem walczył – wyjaśnia znany niepodległościowy pieśniarz.

– Antoni Macierewicz konsekwentnie przez całe życie działa w obozie niepodległościowym. Jemu zawdzięczamy lustrację, rozbicie WSI, działania na rzecz wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej i odbudowę polskiej armii. Teraz w wyniku uporu prezydenta Dudy Antoni Macierewicz stracił stanowisko, a tacy ludzie jak Dukaczewski czy klan byłych politruków w BBN mogą otwierać szampana

– mówi Piekarczyk.

– Teraz już wiem, że order dostałem z rąk, które są niegodne. A zatem go zwracam. I będę namawiać do tego samego wszystkich odznaczonych przez prezydenta Dudę 

– podkreśla Paweł Piekarczyk.

– Mam nadzieję, że po serii doskonałych przemówień Andrzej Duda nie zostanie wyłącznie prezydentem-publicystą

– dodaje.

Źródło: niezalezna.pl


Duda stanął “tam, gdzie stało ZOMO”. Katarzyna Gójska ostro o roli prezydenta w dymisji Macierewicza

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

redakcja

– Nie ulega już wątpliwości, że ofiarą rekonstrukcji będzie przede wszystkim urzędująca głowa państwa, bo nieuzasadnionymi, a bardzo często wręcz prymitywnymi atakami na ministra Antoniego Macierewicza, prezydent Duda definitywnie pozbawił się szans na drugą kadencję, a przez wielu swoich wyborców zostanie zapamiętany jako polityk, który po prostu ich zdradził – powiedziała portalowi Niezależna.pl Katarzyna Gójska, redaktor naczelna miesięcznika „Nowe Państwo” i zastępca redaktora naczelnego tygodnika „Gazeta Polska”.

W ocenie Katarzyny Gójskiej, “rekonstrukcja ma pozytywne odcienie, ale – niestety – cień na nie rzuca element fatalny, tj. dymisja ministra obrony narodowej”.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jest ona efektem kolejnej porcji destrukcji, którą obozowi dobrej zmiany serwuje prezydent Andrzej Duda. Już dziś – bezapelacyjnie – najsłabszy i najbardziej obciążający polityk Zjednoczonej Prawicy. Prezydent Duda niewiele potrafi wnieść dobrego w proces zmieniania Polski. Gdyby nie prof. Krzysztof Szczerski, jego działanie byłoby wyłącznie pasmem rozczarowań, zresztą – trudno się temu dziwić

– powiedziała portalowi Niezależna.pl redaktor Gójska.

W jej ocenie “prezydent Duda nie ma w sobie ani cech, ani wiedzy, ani doświadczenia, które pozwoliłyby go określić mianem przywódcy czy męża stanu”.

Gdyby nie wspomniany prof. Krzysztof Szczerski, to Kancelaria Prezydenta w całości przypominałaby coś na kształt gabinetu osobliwości, a nie osobistości

– dodała.

Zdaniem Katarzyny Gójskiej “nie ulega już wątpliwości, że ofiarą rekonstrukcji będzie przede wszystkim urzędująca głowa państwa”.

Bo nieuzasadnionymi, a bardzo często wręcz prymitywnymi atakami na ministra Antoniego Macierewicza, prezydent Duda definitywnie pozbawił się szans na drugą kadencję, a przez wielu swoich wyborców zostanie zapamiętany jako polityk, który po prostu ich zdradził. A w kluczowych sprawach, jakimi są wyjaśnienie Smoleńska i oczyszczenie armii RP ze złogów i nominatów Kiszczaka, stanął po stronie, którą plastycznie można opisać: “tam, gdzie stało ZOMO”

oceniła.

Źródło: niezalezna.pl

736
257
227